Wystąpienie inaugurujące działalność prezydenckiej Rady do spraw Samorządu Terytorialnego.
12.04.1994
Reformy samorządowej nie doprowadziliśmy do końca ...
Szanowni Państwo!
Witam w Belwederze. Spotkania ze środowiskami samorządowymi uważam za bardzo ważne i potrzebne.
Główne instytucje państwowe muszą respektować niezależność struktur samorządowych. Nie oznacza to jednak, że władze lokalne mają być pozostawione jedynie samym sobie, również z problemami przekraczającymi lokalne możliwości. Potrzeby gmin, miast i regionów są potrzebami obywateli.
Głosy i opinie środowisk samorządowych muszą wiec być uważnie wysłuchiwane w urzędach centralnych. Dlatego właśnie powołałem Rade do Spraw Samorządu Terytorialnego i poprosiłem Państwa, abyście mi pomagali Waszą wiedzą i doświadczeniem w realizacji Waszych wniosków.
Swoją prezydenturę traktuję jako służbę wobec dokonujących się w Polsce reform. Reforma samorządowa jest jedną z najistotniejszych naszych przemian ustrojowych i gospodarczych. Nie doprowadziliśmy jej jednak do końca.
Zatrzymaliśmy się w połowie drogi. Stworzone zostały instytucje samorządowe, ale zabrakło rozdzielenia kompetencji organów państwowych i terytorialnych. Powoduje to bałagan prawny i organizacyjny, sprzyja marnotrawstwu, a nawet nadużyciom. Konieczne są stabilne i przejrzyste regulacje ustawowe. Konieczne są jednoznaczne rozstrzygnięcia konstytucyjne. Trudno sobie także wyobrazić skuteczne i gospodarne funkcjonowanie samorządów bez uregulowania spraw finansowych. Bez precyzyjnego określenia własności gruntów. Powinna obowiązywać zasada: tyle obowiązków, ile możliwości. Tyle zadań, ile pieniędzy. Jest w interesie państwa, aby jak najwięcej spraw obywateli przeszło w kompetencje samorządów. Odciążyłoby to urzędy państwowe, a decyzj-administracyjne byłyby trafniejsze. Wzmocniłaby się polska demokracja. Demokracja w wymiarze lokalnym jest najbardziej autentyczna, praktycznie pouczająca o sensie obywatelskiej aktywności we wspólnocie. Uważam więc, że naczelne władze państwowe, ustawodawcze i wykonawcze powinny traktować reformę samorządową jako swój wielki i pilny obowiązek. Dołożę wszelkich starań, aby ta sprawa była właściwie rozumiana i doceniona.
Oczekuję dziś Państwa opinii o potrzebach i wyzwaniach, przed którymi stoi polska samorządność. Proszę również o ocenę mijającej kadencji samorządu terytorialnego. Analizę pierwszych czterech lat naszej demokracji lokalnej. Wiem, że mimo przeszkód organizacyjnych i Finansowych nie były to lata zmarnowane. Zdobyliśmy doświadczenie. Mamy dziś wielu fachowych i rzutkich działaczy samorządowych: radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Proszę Państwa o radę jak nie zmarnować tego dorobku, jak nie zagubić tych ludzi. Zbliżają się wybory samorządowe. Powinny być one krokiem naprzód, a nie wstecz. Powinny wesprzeć budowanie systemu samorządowego, udowodnić, jak wiele zależy od nas samych, przekonać Polaków o autentyczności reformy. Ma to wielkie znaczenie nie tylko dla funkcjonowania przyszłych samorządów, ale także dla przyszłości polskiej demokracji. Dla stabilności gmachu państwa polskiego.
Zapraszam do dyskusji.
Warszawa, Belweder, 12 kwietnia 1994








