Przemówienie na forum Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
04.02.1992
Bogata, zasobna Europa zamyka się przed nami...
Panie i Panowie!
Często słyszałem, że istnieje tylko jedna Europa. Wyjrzałem z okna samolotu. Faktycznie, jest tylko jedna Europa.
Panie i Panowie!
Takie wrażenie miałem jeszcze do niedawna. Dziś stwierdzić muszę z żalem, że wizja jednej Europy mocno przybladła. A przecież była piękna i mądra. Osadzona w historii. Kreślona z myślą o przyszłości.
Rzeczywistość zakpiła z tych, którzy sądzili, że obalenie komunizmu przybliży świat Wschodu do zachodniego świata. Scali go w jedność. Tymczasem Europa dzieli się. To prawda, że zniknął rnur berliński. To prawda, że upadł komunizm. To prawda, że nie ma już "żelaznej kurtyny". Skończył się podział polityczny. Do grona państw demokratycznych dołączyły i dołączają kraje Europy Środkowo-Wschodniej i Wschodniej. Tymczasem do jedności wciąż nam daleko. Europę dzieli poziom gospodarczy. Bardzo wyraźnie i decydująco. Są w niej kraje bogate i kraje biedne. My, obywatele biedniejszej Europy, odnosimy wrażenie, że bogata, zasobna Europa zamyka się przed nami. Staje się ekskluzywnym klubem. Dla zamożnych i ustabilizowanych. Polska, znajdująca się między zapatrzonym w siebie Zachodem, a zmieniającym się państwem sowieckim, ma przed sobą czas bez przyjaciół. Nie chodzi zresztą tylko o Polskę, ale również o naszych sąsiadów, Z południa i ze wschodu.
Polska w Europie by!a zawsze. Kulturowo i cywilizacyjnie. Teraz, po pokojowej rewolucji, dołączyła do niej politycznie. Pociągnęła swym doświadczeniem inne kraje środkowej i wschodniej części naszego kontynentu. Mówiąc obrazowo: Czecho-Słowacja, Węgry, Związek Radziecki i inne kraje przetłumaczyły scenariusz polskiej drogi do wolności. Zaadaptowały go i realizują w miarę swych sił, możliwości i aspiracji. W państwach wschodniej Europy wolność i demokracja stają się codziennością. Normą.
Mamy w Polsce demokratycznie wybrany parlament. Przestrzegane są prawa obywatelskie i prawa mniejszości narodowych. Budujemy coraz lepsze kontakty ze wszystkimi naszymi sąsiadami. Polskę, Czecho-Słowację i Węgry połączył układ o współpracy. Udowodniliśmy, że potrafimy wspólnie działać, przełamywać stereotypy i uprzedzenia. Z Niemcami ratyfikowaliśmy układ dwustronny. Negocjujemy podobne traktaty z krajami Wspólnoty Niepodległych Państw. Wolność i demokracja to piękna idea. W krajach, gdzie tradycje demokracji są stare i okrzepłe, nic im - jestem o tym przekonany - zagrozić nie może. I nie zagrozi. Czuwa Rada Europy. Młode demokracje dalekie są od tej pewności. Lękają się o swój los. Zbyt wiele doświadczyły i doświadczają zagrożeń. Wewnętrznych i zewnętrznych. Przed laty Rada Europy przewidziała rozwój wypadków w Europie. Liczymy w dalszym ciągu na jej przenikliwość, da-lekowzroczność, mądrość.
Panie i Panowie!
Podstawą spokoju i pomyślności jest dobrobyt. To prawda starsza od naszego starego kontynentu. Za zdobyciem demokracji musi iść rozwój. Pomyślność gospodarcza. Tylko człowiek syty i zdrowy czuje się bezpiecznie. Wolna, demokratyczna Polska przeżywa ciężki i specyficzny kryzys gospodarczy. Musimy budować wszystko od nowa. Czasem zupełnie inaczej. Komunistyczną gospodarkę planową przekształcić w wolny rynek. To jakby zawracać rzekę. Okazało się to trudne. Liczyliśmy na Zachód. Na Wasze zainteresowanie. Na szeroki strumień wielkiego kapitału. Liczyliśmy na kapitał inwestujący, wspomagający nasze przedsiębiorstwa w unowocześnieniu ich produkcji. Znamy Wasze wymagania. Akceptujemy. Ale korzyści powinny być obopólne. Dla Was biznes, dla nas - rozwój. Nasz kraj jest wdzięczny za umorzenie części długów, ciągle jednak dużo mamy do spłacania. Wymaga to utrzymania wysokiego poziomu podatków. Stanowi wielki ciężar dla naszego społeczeństwa. Blokuje mechanizmy rozwojowe gospodarki.
Jesteśmy u progu drugiego etapu transformacji gospodarki. Celem naszym jest gospodarka rynkowa. Po zduszeniu inflacji i umocnieniu pieniądza, najważniejszym zadaniem jest dla nas walka z recesją. Wymaga to ogromnych wyrzeczeń społecznych. Także aktywnego zaangażowania środków finansowych państwa. Ten etap, bardziej niż pierwszy, wymaga wsparcia krajów Zachodu.
Panie i Panowie!
Europa uchyla nam drzwi, ale próg jest wysoki. W Maastrichcie podniesiono jeszcze poprzeczkę. Dla naszych krajów, dla młodych, rodzących się demokracji, handel z krajami bogatego Zachodu jest najlepszą drogą podniesienia poziomu życia. Tymczasem Zachód ostrożnie otwiera się przed nami. Zazdrośnie broni dostępu naszym towarom do swoich rynków. To złe działanie. Rynek Polski, rynek czterdziestomilionowego kraju, poszerzony o naszych sąsiadów, jest otwarty dla Waszych produktów. Importujemy ich rzeczywiście bardzo wiele. Zarabiacie. Gzy to sprawiedliwe? Partnerskie? Czy o taką wizję Europy chodzi? Mamy swoje atuty, wykwalifikowaną kadrę pracowniczą, wykształcone społeczeństwo. Wielu pragmatycznych, pracowitych ludzi. Minęły dwa lata, więc spróbujemy dokonać oceny współdziałania. Napływ kapitału inwestycyjnego dla Polski jest wciąż niewielki. Zachód miał nam pomóc w organizacji na nowych zasadach. Tymczasem ograniczył się głównie do drenowania naszego rynku. Polskie sklepy zalała fala Waszych produktów. To Wy zrobiliście interes na polskiej rewolucji. Byliśmy dobrzy jako instrument do rozbijania starego systemu zagrażającego Europie. A dziś straciliśmy Waszą sympatię?
Uważam, że zachodnia Europa powinna - także w swoim własnym interesie - wspierać kraje naszego regionu. Musicie zrozumieć, że Wasze otwarcie dla Europy Wschodniej przyczyni się do wzrostu potencjału ekonomicznego naszego kontynentu. Dobrobyt umocni świeżo wywalczoną demokrację. Dlaczego właśnie tu, na forum Rady Europy, tak wiele mówię o tych sprawach? Ponieważ znajduję się w sercu demokratycznej Europy. Ponieważ tu właśnie liczyć mogę na zrozumienie oczywistej prawdy: demokracja bez dostatku żywot będzie miała wątpliwy. Trudny. W innym przypadku obywatele krajów wschodnich nie będą rozumieć, po co o nią walczyli.
Demokracja nie jest celem samym w sobie. To środek do lepszego, bezpieczniejszego, zasobniejszego życia. Dziś jednak nasze społeczeństwo nie czuje, że żyje mu się lepiej. Owoce zwycięstwa okazały się gorzkie. Już słyszy się głosy: po co nam to było? Demokracja traci sympatyków. Niektórzy radzą: powróćmy do rządów autorytarnych.
Panie i Panowie!
Jesteśmy świadkami wydarzeń, które ostrzegają. Wizja spokojnej Europy rozpada się. Jugosławia jest tego przykładem. Gdy Zachód integruje się, Wschód się dzieli. Do głosu dochodzą agresywne nacjonalizmy, nawet szowi-nizmy. My, z racji naszych historycznych doświadczeń, wiemy, czego należy się lękać. Jesteśmy w środku i Polska znów może znaleźć się na "pierwszej linii". Tego się obawiamy. Chcemy pokoju. Wolność nie idzie w parze z długo oczekiwanym dostatkiem. Konflikty mogą zniszczyć młode demokracje. Syta Europa może zostać zaskoczona destabilizacją. Trzeba widzieć to zagrożenie.
Niektórzy już je dostrzegają. Dyplomacja zachodnia czyni zabiegi, by zneutralizować siły nuklearne byłego ZSRR. W zamian za pomoc żywnościową oczekuje rozbrojenia militarnego. W ten sposób kraje, które posiadają głowice atomowe mogą wymóc gospodarczą pomoc Zachodu przy użyciu straszaka nuklearnego. Ale nie wszystkie państwa dawnego bloku sowieckiego mają takie argumenty. Polska ich nie posiada. Przypomnę. To polska rewolucja dotarła aż za mury Kremla. Wspólnie z innymi rozbiliśmy komunizm. Uwolniliśmy świat zachodni od groźby sowieckiego totalitaryzmu. Aksamitnie, w białych rękawiczkach, bez rozlewu krwi. Ryzykowaliśmy wiele. Dziś przed nami trudne dzieło budowy nowego systemu.
Pracujemy. Podejmujemy ogromny wysiłek, ale sami podołamy z trudem. Potrzebna jest nam Wasza pomoc.
Nasze interesy są wspólne.
Współpracujmy!
Nasza pomyślność wesprze Waszą pewność jutra.
Nasze trudności mogą okazać się zgubą całej Europy.
Panie i Panowie!
Rada Europy jest wielką zdobyczą naszych narodów. Widzimy w niej strażniczkę demokracji, wolności i praw człowieka. Pełni ona rolę sumienia naszego kontynentu. Buduje "społeczeństwo dla wszystkich". Zawsze dawała świadectwo, że jest to tylko jedna prawda, ta sama dla Wschodu i Zachodu.
Pokonajmy dzielące nas ograniczenia.
Nasze powodzenie gwarantuje pewność Waszego jutra. Wspólnego jutra Zachodu i Wschodu Europy, w której imieniu pozwalam sobie tutaj mówić.
Nasze trudności mogą zagrozić nam wszystkim. Nie wybaczą nam tego nasi synowie. Europo, apeluję do Twojej wyobraźni!
Strassburg, 4 lutego 1992








